Wczesna interwencja poza domem, czyli co zrobić, aby w żłobku, przedszkolu czy szkole dzieci z problemami w rozwoju miały jak najłatwiej.

Pójście dziecka do żłobka, przedszkola czy szkoły jest ogromnym wyzwaniem dla dziecka. Wiąże się to z wieloma niewiadomymi, często towarzyszy tym wydarzeniom stres i obawa. A co w przypadku kiedy nasze dziecko ma dodatkowo problemy z integracją sensoryczną?

Co powinno zaniepokoić kadrę pedagogiczną i jak się o tym dowiedzieć?

Jedną z podstawowych kwestii jest wrażliwość kadry pedagogicznej na problemy rozwojowe naszych dzieci. Nie można wymagać od pedagogów ( którzy nie są terapeutami ), aby diagnozowali np. zaburzenia integracji sensorycznej naszego dziecka, ale warto, aby byli wyczuleni między innymi na takie objawy i zachowania jak:

To tylko część najważniejszych objawów, na które każda osoba pracująca z dzieckiem powinna być wyczulona. Jedną z podstawowych rzeczy ułatwiających poznanie dziecka jest częsty kontakt pomiędzy rodzicem a nauczycielem/opiekunem. Warto przekazywać sobie informacje na temat zachowań dziecka w żłobku/przedszkolu/szkole i domu, ponieważ ułatwia to stworzenie prawidłowego obrazu zachowań i potrzeb dziecka.

Jak w żłobku/przedszkolu/szkole nauczyciel może radzić sobie z problemami naszych dzieci?

Bardzo ważne jest to, aby pamiętać, że do niczego nie powinniśmy zmuszać dziecka. Jeżeli dziecko nie chce malować palcami, nie każmy mu tego robić. Mając zaburzenia SI, w tym przypadku problem z nadwrażliwością dotykową, dziecko zmuszone do niechcianej aktywności może jeszcze bardziej się wycofać. Czyli co robić?

Pamiętaj również, że każde dziecko z zaburzeniami integracji sensorycznej jest inne. Rzadko występują u dzieci książkowe objawy. Dlatego tak bardzo ważne jest to, aby udzielić dziecku fachowej pomocy.

mgr Kinga Siejak